|
Blog > Komentarze do wpisu
Dwa dziwne dni
Komentarz z 5.10.2009 r. Sebastian Buczek, Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.
Zachowanie cen polskich akcji w czwartek i piątek nie miało wiele wspólnego z ich fundamentalną atrakcyjnością. Najpierw w czwartek, przy silnie spadających kursach akcji na całym świecie, WIG20 zyskał 3%, by kolejnego dnia widowiskowo spaść o 5%. Powodem całego zamieszania było wykluczenie PKO BP z indeksu na jeden dzień, co skłoniło niektóre zagraniczne fundusze indeksowe do sprzedaży akcji PKO BP i kupowaniu pozostałych walorów z WIG20 w czwartek i odwrócenia transakcji w piątek. Analiza każdego dnia z osobna jest zatem pozbawiona sensu, ważny jest dwudniowy efekt netto, który jest negatywny. Z ostatecznym podsumowaniem ostatnich zaburzeń poczekajmy jednak do poniedziałkowych notowań.
Jak dotąd polski rynek dzielnie znosił dodatkową podaż akcji, głównie w postaci rozpakowywanych resztówek SP (ostatnio Kęty). Zobaczymy, jak poradzi sobie z PKO BP, Arctic Paper i przede wszystkim z PGE. Ponoć większość polskich inwestorów instytucjonalnych gra na spadek i ma w portfelach sporo gotówki, w związku z czym głębsza korekta wcale nie musi nadejść już teraz. Byś może staniemy się jej świadkami… po ofertach, jak wszyscy inwestorzy odpowiednio dociążą portfele akcjami.
Takiemu scenariuszowi może stanąć na przeszkodzie zachowanie globalnego rynku akcji. W ostatnich dniach zaczął się on osłabiać. Pytanie czy to tylko chwilowa zadyszka, czy może jednak początek większego ruchu w dół? Jeśli jest to preludium do głębszej korekty, to faktycznie warszawska giełda też może nie wytrzymać ciśnienia podaży i promocyjne ceny możemy mieć w dość krótkim czasie. Jeśli z kolei okazałoby się, że na świecie to znowu przysłowiowe „strachy na lachy”, to rynkowi wcale nie musi być tak spieszno do spadków. W każdym bądź razie, gdyby nie ogólny pesymizm zarządzających, o którym mówi się ostatnio na naszym rynku, to korektę można byłoby obstawiać w ciemno. A tak musimy obserwować rynek globalny i starać się na podstawie jego zachowania tworzyć prognozy dla polskich akcji. Wprawdzie długoterminowo kursy polskich akcji mają ciągle dużo miejsca na wzrosty, to jednak z krótkoterminowej perspektywy rynek wygląda na przegrzany. poniedziałek, 05 października 2009, sebastian_buczek
Komentarze
andrzej_stefaniak
2009/10/05 09:45:14
Kryzys z 2008 roku to powtórka, ale w znacznie większej skali, kryzysu z 1998 roku. Hossa płynnościowa ad 2009-2010 roku przypomina hossę 1998-2000 ... Natomiast globalizacji sprawia, że wydarzenia dzieją sie teraz nieco szybciej. Gratulacje za wynik Quercusa Akcji.
2009/10/10 17:24:58
Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy
www.ibs.edu.pl/content/view/2780/106/ |