Komentarze giełdowe Sebastiana Buczka, Prezesa Zarządu Quercus TFI S.A.
Sebastian Buczek
RSS


Kategorie: Wszystkie | Komentarze
RSS
poniedziałek, 15 kwietnia 2019

Komentarz z 15.04.2019 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu
Quercus TFI S.A.

Gdyby w grudniu 2018 r. ktoś powiedział, że już w kwietniu 2019 r. będziemy wychodzić na nowe szczyty wszechczasów na amerykańskiej giełdzie, pewnie uznany zostałby za niepoprawnego optymistę albo jeszcze gorzej. Groźba recesji w globalnej gospodarce, Brexit, wojna handlowa USA-Chiny itd. – czynników ryzyka było całe mnóstwo.

Tymczasem nie minęły 4 miesiące, a główne indeksy nowojorskiej giełdy są zaledwie o krok od historycznego wyczynu. Przy sprzyjających wiatrach rekordy mogą paść nawet w tym tygodniu.

20190415_SPX_3_lata

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Amerykański rynek akcji rozgrywa najbardziej optymistyczny scenariusz, jaki można było sobie wyobrazić. Pytanie, które coraz częściej stawiają sobie inwestorzy, to czy ten pozytywny impuls przełoży się na globalną gospodarkę. Jeśli tak, to skończy się tylko na strachu (przed recesją) i za kilka miesięcy wszyscy skonkludują, że problemy ze wzrostem gospodarczym są już za nami.

Inwestorzy z rynku obligacji dość sceptycznie podchodzą do tego, co dzieje się z akcjami. Rentowność 10-letnich instrumentów skarbowych systematycznie spada od jesieni i obecnie wynosi 2,56%.

20190415_10USY.B_3_lata 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Można więc skonkludować, że któryś z rynków się myli. Pytanie tylko – który? Odpowiedź na to pytanie być może jest jedną z najważniejszych inwestycyjnych kwestii całego 2019 r. W naszej ocenie nie ma jeszcze jednoznacznej wskazówki. Na pewno wiele do powiedzenia będą mieć politycy. To ich zachowania i decyzje prawdopodobnie zdeterminują, na którą stronę przechyli się więcej argumentów.

Reasumując, nie jest wykluczone, że amerykański rynek sprawi inwestorom w tym tygodniu przedświąteczny prezent i ustanowi nowy rekord wszechczasów. Mamy nadzieję, że wówczas WIG również bardziej zdecydowanie podąży na północ. Droga do 65 tys. punktów jest bowiem otwarta.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A.
 


10:02, sebastian_buczek , Komentarze
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 08 kwietnia 2019

Komentarz z 8.04.2019 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu
Quercus TFI S.A.

I kwartał za nami. Można się spierać czy rację mają rynki akcji, czy obligacji. Te pierwsze wskazują, że mamy do czynienia tylko z krótkim spowolnieniem w globalnej gospodarce, te drugie – że przed nami możliwa recesja. Ktoś będzie miał rację, ktoś się pomyli. Zobaczymy. Ale tym razem chcielibyśmy zwrócić uwagę na inne ważne zagadnienie – dywidendy.

To, że wiele średnich i małych spółek w br. wypłaci wysokie dywidendy, jest znane inwestorom od dawna. Wśród liderów są czołowi polscy deweloperzy, jak Dom Development czy Atal, w przypadku których oczekiwana stopa dywidendy przekracza 11%. I to nie tylko w br., ale przez najbliższe 3 (!) lata.

Wykres 1. Kurs Dom Development – ostatnie 3 lata (w br. kurs urósł o 30%)

20190408_DOM_3_lata

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tego jednak, czego chyba rynek do tej pory nie rozpoznawał, to kwestia dywidend dużych spółek z udziałem Skarbu Państwa, szczególnie w 2020 r. Przyszłorocznemu budżetowi pieniądze na pewno się przydadzą. Jakoś trzeba będzie sfinansować (przedwyborczy) stymulus fiskalny.

Pierwszym podmiotem, który daje wyraźny sygnał, że dywidendy w 2020 r. mogą być miłą niespodzianką dla inwestorów, jest PKO BP. Bank jest bardzo dobrze skapitalizowany. W br. wypłaci 1,33 zł dywidendy na akcję. To daje stopę dywidendy na poziomie 3,4%, czyli bez szału. Ale w przyszłym roku może wypłacić 50% zysku jednostkowego z 2018 r. i 50% zysku jednostkowego z 2019 r. Szacunki analityków wskazują na wypłatę rzędu 2,87 zł na akcję, czyli aż 7,2%. Tym samym PKO BP stałby się jedną z najlepszych dywidendowych spółek, przewyższając być może nawet historycznych liderów, czyli PZU i Pekao.

Wykres 2. Kurs PKO BP – ostatnie 3 lata (w br. zmiana kursu 0%)

20190408_PKO_3_lata

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Oczywiście do przyszłego roku czasu jest jeszcze bardzo dużo i wiele rzeczy może się zdarzyć po drodze. Ale sygnał wysyłany przez największy polski bank jest jasny – jeśli tylko będzie można, dywidenda zostanie wypłacona w znacznie wyższej niż dotychczas kwocie. Temat ten może dotyczyć również innych spółek, w przypadku których akcjonariuszem wiodącym jest Skarb Państwa.

Reasumując, czekając na werdykt dotyczący rynku globalnego: czy rację mają akcje, czy obligacje, nie zapominajmy o różnych ciekawych i najczęściej pozytywnych kwestiach dotyczących naszej giełdy. Jedną z nich są dywidendy, które w br. będą bardzo okazałe w przypadku spółek średnich i mniejszych, ale w roku przyszłym największe pozytywne niespodzianki mogą czekać również akcjonariuszy dużych spółek, na czele z PKO BP.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A.


 

09:20, sebastian_buczek , Komentarze
Link Komentarze (2) »

Komentarz z 1.04.2019 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu
Quercus TFI S.A.

I kwartał okazał się bardzo udany dla inwestorów. Indeksy S&P500 i DAX wzrosły o 13% i 9%.

20190401_SPX_3_lata

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Na warszawskiej GPW skala zwyżek była zróżnicowana. WIG20 zyskał tylko 1,6%, a WIG 3,4%.

 20190401_WIG_3_lata

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Mocniej zachowywały się średnie i mniejsze spółki, sWIG80 urósł bowiem aż o 12,6%, co było dla nas korzystne.

20190401_SWIG80_3_lata

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Inne klasy aktywów również zyskiwały w I kwartale. Ropa kosztowała 60 dolarów (aż +32% w br.), miedź 2,94 dolarów (+12%), a złoto 1.299 dolarów (+1%). Ceny obligacji na świecie i w Polsce również znacząco wzrosły. Rentowność 10-letnich instrumentów niemieckich znalazła się poniżej zera, amerykańskich spadła do 2,41%, a polskich do 2,84%. Złoty nieco stracił na wartości. Euro kosztowało 4,30, a dolar 3,84.

Co dalej? Kluczową kwestią jest rozstrzygnięcie kwestii czy będziemy na świecie mieć tylko spowolnienie, czy recesję. Wzrost cen akcji w I kwartale jest dość silnym pozytywnym impulsem dla globalnej gospodarki, pytanie tylko czy wystarczającym. Banki centralne robią, co mogą, by uchronić inwestorów przed negatywnym scenariuszem (recesją). Otwartą sprawą pozostaje to czy na wysokości zadania staną również politycy (Brexit, negocjacje USA-Chiny). Jeśli tak, jest szansa na utrzymanie pozytywnych lub neutralnych tendencji rynkowych w kolejnych miesiącach.

W przypadku polskich akcji w ostatnich tygodniach pojawił się nowy korzystny czynnik – przedwyborczy pakiet stymulujący zaproponowany przez partię rządzącą. Jego skala to 30-40 mld zł pa, co powinno być odczuwalne dla polskich gospodarstw domowych i wielu spółek, zwłaszcza z sektora detalicznego w najbliższych kwartałach.

Reasumując, kończymy udany dla inwestorów I kwartał. W II oczekiwalibyśmy większej zmienności i odpowiedzi na pytanie – czy rację ma rynek akcji (wskazujący, że jesteśmy w trakcie tylko spowolnienia), czy obligacji (sugerujący bliskość recesji w globalnej gospodarce). Na razie bliżej nam do wniosków płynących z rynku akcji.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A.


09:15, sebastian_buczek , Komentarze
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 marca 2019

Komentarz z 25.03.2019 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu
Quercus TFI S.A.

Korekta rynkom, a w szczególności amerykańskiemu, się po prostu należy. Od grudniowego dołka S&P500 urósł 20% w zaledwie 3 miesiące. Argumenty zawsze się znajdą. Najczęściej podawany jest ten o obawie przed recesją w globalnej gospodarce. Skoro Fed w ciągu 3 miesięcy złagodniał, jak baranek, to coś musi być na rzeczy. Tak przynajmniej uważają niedźwiedzie.

20190325_SPX_1_rok1

Faktycznie środowy komunikat Fed narobił sporo zamieszania w głowach inwestorów. W czwartek S&P500 ustanowił nowy tegoroczny szczyt, po czym runął w piątek. Wizja zakończenia podwyższania stóp i QT może być bowiem odbierana niejednoznacznie. Dla niedźwiedzi to potwierdzenie, że może skończyć się nie na spowolnieniu gospodarczym, którego doświadczamy w ostatnich miesiącach. Taki scenariusz potwierdzałoby zachowanie amerykańskich obligacji. Rentowność 10-latek spadła w piątek poniżej 2,5%. Co więcej, w całym I kwartale instrumenty te wysyłały o wiele mniej optymistyczne sygnały niż akcje, które odbiły się z dużą lekkością i znaczącą siłą.

20190325_10USY.B_1_rok3

"Doktor miedź” też zaczyna wskazywać, że coś może być na rzeczy. Odbicie od grudniowego dołka było umiarkowane, a w piątek doszło do ponad 2% przeceny.

 20190325_HG.F_1_rok1

Czy do większej korekty musi dojść? Oczywiście nie. Już jedną próbę widzieliśmy na początku marca, po czym S&P500 szybko wspiął się na wyższy poziom. Ale prawdopodobieństwo wystąpienia korekty po bardzo udanym I kwartale jest dość wysokie.

Gdzie się chronić? Jednym z kierunków może być złoto, które w lutym skorygowało się o ponad 50 dolarów za uncję.

20190325_GC.F_1_rok

Czy korekta na amerykańskim rynku akcji może zaszkodzić polskim akcjom? Dużym spółkom pewnie tak. Co do średnich i mniejszych (SMS) jesteśmy zdecydowanie bardziej spokojni. Ewentualna korekta w tym segmencie rynku powinna być relatywnie płytka. Poziom wycen jest cały czas niski po bessie z okresu marzec 2017 – grudzień 2018.
 20190325_SWIG80_1_rok

Reasumując, po bardzo udanym I kwartale na amerykańskim rynku akcji, prawdopodobieństwo korekty jest dość wysokie. Czy skończy się na spowolnieniu w globalnej gospodarce, czy czeka nas recesja – zobaczymy. Dużo zależy od polityki. Banki centralne robią wszystko, co mogą, aby uchronić inwestorów przed negatywnym scenariuszem. Ewentualna korekta na polskich SMS powinna być płytka i traktowalibyśmy ją raczej jako okazję do uzupełnienia portfela.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A.


 

10:19, sebastian_buczek , Komentarze
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 18 marca 2019

Komentarz z 18.03.2019 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu
Quercus TFI S.A.

 

Ponad rok trzeba było czekać aż odsetek byków w sondażu Stowarzyszenia Indywidualnych Inwestorów przekroczy odsetek niedźwiedzi. Stało się to w ostatni czwartek, gdy sWIG80 był już 12,5% na plusie, licząc od k. 2018 r.

20190318_wykr.Qnews
Patrząc na historyczne analogie można powiedzieć, że byki zaczęły się budzić po długim zimowym śnie. Wzrosty na GPW trwają 3 miesiące. Można mieć nadzieję, że w perspektywie najbliższego roku odsetek optymistów będzie systematycznie rosnąć wraz z dalszą poprawą notowań polskich akcji, szczególnie średnich i mniejszych spółek. Zaczniemy się niepokoić, gdy odsetek byków wyraźnie przekroczy 60%. Ale do tego poziomu droga jeszcze daleka.

Reasumując, inwestorzy zaczynają zauważać zmianę średnioterminowego trendu na GPW. Wierzymy, że polski rynek stać jest na znacznie więcej. Warunek jest jeden – nie może się przytrafić jakaś bardzo negatywna historia na rynku globalnym.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A.


 

10:08, sebastian_buczek , Komentarze
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 marca 2019

Komentarz z 11.03.2019 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu
Quercus TFI S.A.

Doczekaliśmy się wreszcie korekty na głównych rynkach. Powodem okazały się obniżone prognozy wzrostu gospodarczego dla europejskiej gospodarki przedstawione przez ECB. Pociągnęły one w dół i euro, i akcje. Indeks S&P500, po dotarciu do oporu na poziomie 2.800 pkt., opadł. Nie można wykluczyć scenariusza, iż (stopniowo) będziemy zmierzać w kierunku 2.650 pkt.

20190311_SPX_1_rok

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



Przecena akcji na głównych rynkach miała również wpływ na notowania akcji na rynkach wschodzących, w tym również polskich blue chips. Natomiast nie zrobiła ona absolutnie żadnego wrażenia na naszych średnich i mniejszych spółkach (SMS). Indeks sWIG80 w piątek ustanowił nowy tegoroczny szczyt, a stopa zwrotu przekroczyła już 12%.


20190311_sWIG_1_rok

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Indeksowi SMS pomógł w ostatnich dniach jeden z naszych tegorocznych faworytów – Dom Development. Spółka zaraportowała 227m zł zysku za rok 2018 i zaproponowała 9,05 zł dywidendy (yield aż 11,5%). Tegoroczne wyniki powinny być nie gorsze, co oznaczałoby, że wskaźnik P/E19 po wypłacie dywidendy spadnie do 7,7. W reakcji kurs wzrósł do 78,60 zł (blisko +25% od początku roku).

20190311_DOM_1_rok1

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Co dalej? Nie można wykluczyć kontynuacji korekty na głównych rynkach. O ile jednak będzie ona przebiegać łagodnie, to jej wpływ na notowania naszych SMS powinien być bardzo umiarkowany.

Podnosimy prognozę co do skali wzrostu sWIG80 w br. z przedziału 10-20% do 20-30%. Warunek jest jeden – nie może się zdarzyć coś bardzo złego na globalnym rynku finansowym.

Reasumując, jesteśmy po 2 bardzo silnych miesiącach na rynkach. Kolejne powinny być już bardziej zmienne. Cały czas wyróżniać powinny się polskie SMS, które powoli stają się czarnym koniem AD2019.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A.
 

09:16, sebastian_buczek , Komentarze
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 18 lutego 2019

Komentarz z 18.02.2019 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu
Quercus TFI S.A.


sWIG80 +9,5%, WIG20 +2,7% - tak wygląda sytuacja na warszawskiej GPW od początku bieżącego roku. Znienawidzone przez prawie wszystkich średnie i mniejsze spółki (SMS) wracają do życia. Można powiedzieć, że po dłuuugiej zimie nadeszła dla nich wreszcie wiosna. A ponieważ od grudniowego dołka minęły niespełna 2 miesiące, można powiedzieć bardziej precyzyjnie – wczesna wiosna.

Rok i trzy kwartały musieli czekać polscy inwestorzy na ten moment. Ale, jak to zwykle bywa z giełdową koniunkturą, po nocy przychodzi dzień, a po zimie – wiosna. Odbicie w segmencie SMS jest już wyraźnie widoczne i odczuwalne. A patrząc na poniższy 3-letni wykres sWIG80 można mieć nadzieję, że to początek czegoś dłuższego.

20190218_SWIG_3_lata

Tym bardziej, że wyceny wielu SMS są cały czas na poziomach, które ostatnio widzieliśmy 10 lat temu, gdy kończyła się bessa lat 2008-2009. W wielu przypadkach wskaźniki P/E wynoszą 6-7. A to oznacza, że nie potrzeba wiele, aby kursy wzrosły po 30-50%. Co więcej, nawet wówczas trudno będzie mówić o jakimś przewartościowaniu tych firm.

Z premedytacją nie zwracam nadmiernej uwagi na najbardziej spektakularne wzrosty. W 7 przypadkach kursy urosły już o 100% od początku roku lub więcej. Czasami może na wyrost lub spekulacyjnie. Ale to również pokazuje, jaki potencjał drzemie w wielu spółkach, które przez ostatnie blisko 2 lata były wyprzedawane niemalże po każdej cenie.

Reasumując, wygląda na to, że zwolennicy SMS doczekali się swojego czasu. Jest szansa, że odbicie w ostatnich tygodniach przerodzi się w dłuższy trend. Byłoby to zgodne z naszymi oczekiwaniami z początku roku. 2019 może być bowiem rokiem polskich średnich i mniejszych spółek.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A.
 




08:57, sebastian_buczek , Komentarze
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 11 lutego 2019

Komentarz z 11.02.2019 r.
Sebastian Buczek 
Prezes Zarządu 
Quercus TFI S.A.

Ostatni tydzień na warszawskiej GPW należał do średnich i mniejszych spółek (SMS). Po blisko 2-letniej bessie od kilku tygodni zaczyna pojawiać się zainteresowanie tym segmentem rynku. Skala zwyżek w niektórych przypadkach może nawet zaskakiwać. Nie na tym jednak wątku chcielibyśmy się tym razem skoncentrować.
Na przestrzeni 2018 r. często słyszeliśmy pytanie – skąd się ma wziąć popyt na SMS? Odpowiadaliśmy, że jednym ze źródeł powinien być popyt ze strony inwestorów strategicznych, którzy potrafią liczyć i którym pewnie prędzej lub później wyjdzie, że gros SMS jest wycenionych znacznie poniżej ich fundamentalnej wartości.

Doskonałym przykładem jest trwający wyścig po Prime Car Management (PCM). W tym przypadku mamy do czynienia z najlepszą sytuacją dla giełdowych inwestorów, gdyż o spółkę walczą dwaj inwestorzy – PKO Leasing i Hitachi Capital Polska. Efekt jest taki, że kurs akcji poszybował z poziomu poniżej 10 zł (sierpień 2018 r.) do blisko 18 zł na piątkowej sesji, a więc podwoił się w ciągu niespełna pół roku.

20190211_PCM_1_rok
 
Co więcej, w PCM mamy do czynienia z 100% free float, a głównymi akcjonariuszami są OFE i fundusze inwestycyjne. Akcje tej spółki zostaną zatem za chwilę zamienione w gotówkę, która może posłużyć do poszukiwania kolejnych celów pod inwestorów strategicznych. 

Reasumując, nie dziwmy się temu, że na GPW w br. mogą dziać się spektakularne rzeczy. Po blisko 2-letniej bessie w segmencie SMS, dwu-, a w niektórych przypadkach nawet trzy-cyfrowe stopy zwrotu nie powinny zaskakiwać. Szkoda tylko, że będzie ubywać notowanych spółek. 

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A.  

09:00, sebastian_buczek , Komentarze
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 04 lutego 2019

Komentarz z 04.02.2019 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu
Quercus TFI S.A.

Wielu polskich inwestorów okres od marca 2017 r. do końca 2018 r. chciałoby wymazać z pamięci. Był to bardzo trudny czas na średnich i mniejszych spółek notowanych na GPW. Indeks sWIG80 przeszedł przez prawdziwą, ponad półtoraroczną, bessę. Gorszą niż w 2011 czy 2014 r.

20190204_SWIG80_10_lat

Spore grono spółek spadło do poziomów cenowych znanych tylko z dołka bessy 2008/2009. Czasami spadki były uzasadnione, np. załamaniem generowanych zysków. Ale w części przypadków kursy zniżkowały o wiele głębiej niż wynikałoby to z fundamentów spółek.

Kiedyś na GPW obowiązywała taka złota reguła. Wystarczyło znaleźć spółkę ze wskaźnikiem P/E w okolicach 10 i prędzej lub później można było na tej inwestycji zarobić. Obecnie w niektórych przypadkach wyceny spadły do 5-8-krotności zysków i przysłowiowy pies z kulawą nogą nie chce się nimi zainteresować. To nie jest normalne!

Ale rynek ma to do siebie, że porusza się od skrajnego przewartościowania do skrajnego niedowartościowania. I prędzej lub później inwestorzy przypomną sobie o zapomnianych spółkach na GPW. A pieniądze leżą na stole i wystarczy się po nie tylko schylić. Dowód? Minął zaledwie jeden miesiąc nowego roku, a 30 spółek osiągnęło już wzrost kursów o min 30%. Aby zarobić tyle na niezłej lokacie bankowej trzeba by czekać… 10 lat.

Reasumując, nadal nie twierdzimy, że już zaczęła się hossa na średnich i mniejszych spółkach na GPW. Ale po raz kolejny pozwalamy sobie zauważyć, że ich wyceny są obecnie bardzo niskie. A zgodnie z historią giełdowych cykli – jest to tylko kwestia czasu aż ich notowania powrócą do normalnych poziomów (a może nawet wyżej).

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A.
 



10:23, sebastian_buczek , Komentarze
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 28 stycznia 2019

Komentarz z 28.01.2019 r.
Sebastian Buczek 
Prezes Zarządu 
Quercus TFI S.A.


Po trudnym IV kwartale w Stanach i całym ubiegłym roku na polskim rynku, styczeń przyniósł zasłużoną poprawę koniunktury. Giełdowe indeksy odbiły po 5-6%, dobrze wpisując się w nasz całoroczny scenariusz „2019: to nie będzie zły rok dla Inwestorów”.

Z perspektywy ostatnich kilku tygodni widać, iż grudniowe spadki na nowojorskiej giełdzie były zbyt głębokie. Bardziej odczytywaliśmy je jako sygnał wysyłany FED, by ten zastanowił się nad sensem dalszego zacieśniania polityki pieniężnej w 2019 r. Początkowo wyglądało na to, iż J. Powell nie przejął się głosem rynku. Ale zmiana retoryki w styczniu została z zadowoleniem przyjęta przez inwestorów. Naszym zdaniem podwyżki stóp w Stanach będą tylko wówczas, jeśli na to pozwolą rynki. Styczniowe odbicie nie jest w tym kontekście wystarczające.

20190128_SPX_1_rok 
Polskich inwestorów powinna również ucieszyć zmiana sentymentu na rynkach wschodzących. Wygląda na to, że trend spadkowy został właśnie przełamany, co może oznaczać, że indeksowy popyt na akcje naszych blue chips, mimo (w niektórych przypadkach) średnioatrakcyjnych poziomów cenowych, powinien utrzymywać się do momentu aż coś nowego znaczącego wydarzy się na rynkach.

20190128_EEM.US_1_rok 
Poprawa koniunktury zaczęła również sprzyjać mocno przecenionym od marca 2017 r. średnim i mniejszym spółkom notowanym na GPW. Minęło ledwie kilka tygodni nowego roku, a już 20 z nich zanotowało wzrost kursu o 30% lub więcej. Naszym zdaniem to zapowiedź lepszych czasów dla tego segmentu rynku, chociaż – jeszcze raz to podkreślimy – nie musi to wcale oznaczać, że dobra passa już się zaczęła i że teraz czeka nas już tylko hossa na maluchach. Na razie popyt może koncentrować się na najbardziej atrakcyjnych walorach.

Reasumując, styczeń inwestorzy kończą w lepszych nastrojach niż rok 2018. Jest to zgodne z naszą prognozą na cały bieżący rok. Luty niekoniecznie musi być aż tak dobry, ale nie spodziewamy się też istotnych negatywnych niespodzianek, ponieważ wielu kluczowym osobom może zależeć na zatarciu złego wrażenia po IV kwartale i daniu nadziei inwestorom / wyborcom, że mające miejsce globalne spowolnienie gospodarcze nie przerodzi się w recesję.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A.  

08:46, sebastian_buczek , Komentarze
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 40