Komentarze giełdowe Sebastiana Buczka, Prezesa Zarządu Quercus TFI S.A.
Sebastian Buczek
RSS


Kategorie: Wszystkie | Komentarze
RSS
poniedziałek, 16 października 2017

Komentarz z 16.10.2017 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.

Z serii: Co nas dziwi?

Spełnia się sen największych giełdowych optymistów. WIG jest już tylko o krok od rekordu wszechczasów z 2007 r.

Głównemu indeksowi GPW brakuje już tylko 3%, aby pobić szczyt poprzedniej hossy. Rok temu, gdyby ktoś zapowiedział taką sytuację, zostałby uznany za fantastę. Dziś rekord jest na wyciągnięcie ręki. I naszym zdaniem stanie się to faktem w najbliższych 2 miesiącach.
 20171016_WIG_20_lat

Ale jest kilka wyraźnych różnic pomiędzy szczytami z 2007 a bieżącym. Dwie z nich są najważniejsze. Po pierwsze – 10 lat temu akcje kupowali prawie wszyscy, dziś prawie nikt. Po drugie – wówczas wyceny praktycznie wszystkich spółek były kosmicznie wysokie, dziś – tylko w niektórych przypadkach można mówić o istotnym przewartościowaniu. Większość spółek jest wycenionych neutralnie lub nawet niedowartościowanych.

Reasumując, światowa hossa, wynikająca głównie z drukowania pieniędzy przez banki centralne, ma również przełożenie na polskie akcje. Po 10 latach doczekaliśmy się sytuacji, kiedy już tylko pozostaje odliczanie do nowego rekordu wszechczasów WIG. Stanie się to najprawdopodobniej w ciągu najbliższych 2 miesięcy.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A. Jest także profesorem nadzwyczajnym w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
 






08:05, sebastian_buczek , Komentarze
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 09 października 2017

Komentarz z 9.10.2017 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.

Z serii: Co nas dziwi?

Polacy zamiast inwestować na giełdzie, wolą mieszkania. Najnowsze dane utwierdzają nas w przekonaniu, że na rynku deweloperskim mamy największy boom w historii. Większy nawet niż w latach 2006-2007 (z zastrzeżeniem, że wówczas mocno rosły ceny, a tym razem głównie wolumeny).

Już kilka kwartałów temu zastanawialiśmy się czy i kiedy hossa deweloperska będzie się miała ku końcowi. Wydawało się, że wolumeny sprzedawanych mieszkań były bardzo wysokie. A tu doskonałej passy ciąg dalszy. W III kwartale br. 17 giełdowych deweloperów sprzedało łącznie ponad 7 tys. mieszkań, czyli o 25% więcej niż przed rokiem.

09102017_Deweloperzy
 
Źródło: BDM

Liderzy, jak Dom Development czy Robyg, sprzedali ponad 1000 mieszkań w ciągu kwartału.

Co więcej, powoli zaczynają rosnąć ceny nowych mieszkań. Jeśli silny popyt utrzyma się, możemy się doczekać kolejnej fazy mieszkaniowej hossy – wyraźniejszego wzrostu cen nowych lokali i dołączyć do innych krajów (np. Niemcy, Czechy), gdzie taki proces ma miejsce od dłuższego czasu.

Czy można jakoś skorzystać na mieszkaniowej hossie? Można. I wcale nie trzeba kupować mieszkania. Najlepsze spółki z sektora deweloperskiego już są w silnym trendzie wzrostowym. Przykładowo Dom Development zyskał w br. 50%, a w ciągu ostatnich 3 lat 130%. I nadal nie jest wysoko wyceniony (P/E17=11,2, dywidenda w 2018 r. na poziomie 9%).

09102017_DOM_3_lata

Ale gros mniejszych spółek cały czas jest w „blokach startowych”. Przykładowo wrocławski Lokum Deweloper…
 09102017_LKD_1_rok

… czy Archicom.

09102017_ARH_1_rok

Reasumując, wzrost płac ma duże przełożenie nie tylko na wzrost konsumpcji, ale także na popyt na mieszkania. Dobra passa giełdowych deweloperów może zatem jeszcze potrwać.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A. Jest także profesorem nadzwyczajnym w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
 



09:00, sebastian_buczek , Komentarze
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 25 września 2017

Komentarz z 25.09.2017 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.

Z serii: Co nas dziwi?

Zgodnie z przewidywaniami, amerykański bank centralny zapowiedział dalsze podwyżki stóp procentowych (jeszcze jedną w br. i kolejne w roku 2018) oraz rozpoczęcie od października QT, czyli zmniejszania swojego bilansu. Inwestorzy zareagowali na te informacje spokojnie. S&P500 pozostał przy poziomie szczytowym, w okolicach 2500 pkt. (blisko +12% w br.).
 2017.09.25_SPX_1_rok

Również w przypadku eurodolara nie nastąpiła większa zmiana. Za 1 euro nadal trzeba zapłacić ok. 1,20 dolara.

2017.09.25_EURUSD_1_rok

Siła pozytywnego momentum na rynkach – jak widać – jest zatem dość duża. Jest więc szansa, że przed nami jeszcze całkiem przyzwoita giełdowa jesień. Potwierdzamy nasze oczekiwania co do lokalnego szczytowania w listopadzie lub grudniu, z zastrzeżeniem, że zmienność powinna stopniowo rosnąć.

Jeśli zapowiedzi Fed, co do dalszego normalizowania polityki monetarnej będą faktycznie wprowadzane w życie, wraz z upływem czasu staną się one coraz bardziej uciążliwe dla rynków. A to oznacza, że rok 2018 nie będzie już tak łaskawy dla inwestorów, jak bieżący.

2017.09.25_Qnews.pl

Reasumując, amerykański bank centralny, korzystając z idealnych warunków (super koniunktura giełdowa, mocny rynek pracy, lekka presja inflacyjna) kontynuuje wychodzenie z ultraluźnej polityki pieniężnej. W najbliższych miesiącach nie powinniśmy jeszcze odczuwać negatywnych skutków tego procesu. Ujawnią się one prawdopodobnie w przyszłym roku.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A. Jest także profesorem nadzwyczajnym w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
 



10:21, sebastian_buczek , Komentarze
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 18 września 2017

Komentarz z 18.09.2017 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.

Z serii: Co nas dziwi?

Wiele cierpkich słów padło w ostatnich miesiącach pod kątem polskich średnich i mniejszych spółek. Faktycznie, w bieżącym roku ten segment nie rozpieszcza inwestorów. Indeks sWIG80 zyskał raptem 6%. Na tle wzrostu WIG20 (+28%) to rezultat, który rozeźlił już niejednego inwestora.

SWIG80_1_rok 
W niektórych przypadkach słabe zachowanie maluchów jest usprawiedliwione ich gorszymi wynikami finansowymi. Na przykład wynikającymi z wyższych kosztów pracy lub droższymi surowcami. Ale w wielu przypadkach niechęć do średnich i mniejszych spółek nie jest do końca zrozumiała, szczególnie, że ich wyceny wyglądają tak, jakby ponad 8-letnia hossa o nich zupełnie zapomniała. Potrzeba jedynie jakiegoś wydarzenia, iskry, by tę wartość inwestorzy dostrzegli.

Dobrym przykładem z ostatnich dni jest LC Corp. Główny akcjonariusz zdecydował się sprzedać ok. 50% pakiet spółki inwestorom finansowym i… kurs poszybował w ciągu kilku dni o kilkadziesiąt procent.

LCC_1_rok
Co więcej, nawet uwzględniając piątkowy wzrost, LC Corp nadal nie jest wysoko wyceniony. Wskaźnik P/E17 na bazie prognoz analityków wynosi 7,2, P/BV 0,8, a przyszłoroczna dywidenda może sięgać 7%.

W przypadku LC Corp iskrą, która wywołała gwałtowny wzrost ceny, było wyjście głównego akcjonariusza. W przypadku innych spółek może to być coś zupełnie innego, np. pojawienie się nowego akcjonariusza, połączenie z inną firmą, skup akcji własnych itd.

Reasumując, rok bieżący na GPW należy do dużych spółek. Ale nie oznacza to, że nie warto szukać okazji wśród średnich i mniejszych firm. Wycena wielu z nich jest obecnie bardzo niska. Jednak do wzrostu ich kursów potrzeba jakiegoś wydarzenia.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A. Jest także profesorem nadzwyczajnym w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
 




09:02, sebastian_buczek , Komentarze
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 września 2017

Komentarz z 11.09.2017 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.

Z serii: Co nas dziwi?

Może jeszcze nie błyszczy, ale już zaczyna budzić zainteresowanie. Złoto – jedno z aktywów, które podczas hossy 2009-2017 pozostawało, jak dotychczas, w cieniu.

Ostatnie tygodnie dla kruszcu są udane. Od początku roku stopa zwrotu wynosi +17% w dolarach. Technicznie zbliżamy się do szczytu notować z ubiegłego roku (1375 dolarów za uncję), co może stanowić pewien opór dla dalszych zwyżek w krótkim okresie.
 GC.F_3_lata

Jeszcze ciekawiej złoto wygląda z długoterminowej perspektywy. W naszej ocenie na początku 2016 r. rozpoczął się długoterminowy trend wzrostowy, który (oczywiście z przerwami) powinien potrwać kilka lat.

GC.F_10_lat
Zachęcamy przynajmniej do obserwacji kursu złota. A dla osób zainteresowanych, szczególnie, jeśli kruszcowi przydarzyłaby się jakaś korekta, polecamy uwadze fundusz QUERCUS Gold.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A. Jest także profesorem nadzwyczajnym w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
 

11:07, sebastian_buczek , Komentarze
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 04 września 2017

Komentarz z 4.09.2017 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.

Z serii: Co nas dziwi?

Powoli dobiega końca sezon wynikowy (2Q17). Jakie płyną z niego główne wnioski?

Najważniejszy jest prawdopodobnie taki, że Polakom… żyje się dostatniej. Wzrost płac oraz program 500+ robią swoje. Konsument jest coraz bardziej zamożny, co ma przełożenie na zyski i notowania spółek detalicznych, takich jak CCC, LPP czy – najbardziej udanego debiutanta AD2017 – Dino (wykres poniżej).

DNP_1_rok

Polacy chętnie kupują mieszkania. Wolumeny sprzedawanych lokali zadziwiają pewnie nawet samych deweloperów. Ich zyski również są coraz bardziej okazałe, co nie pozostaje bez wpływu na notowania przedstawicieli tego sektora. Poniżej wykres cenowy lidera rynku –  Dom Development.

DOM_1_rok 
Co ciekawe, wzrost zamożności Polaków (przynajmniej na razie) nie ma przełożenia na notowania innej giełdowej branży, która mogłaby na tym korzystać – TFI. Pomimo solidnych wyników finansowych i niskich wskaźników wyceny (największy podmiot – Altus TFI – notowany jest przy wskaźniku P/E17=8, a przyszłoroczna stopa dywidendy może wynieść aż 11%), kursy spółek z tej branży pozostają ostatnio raczej w niełasce.
 ALI_1_rok

To, co cieszy jedne spółki, jest zmartwieniem innych. Szybko rosnące płace oraz umocnienie cen surowców, powodują wzrost kosztów i spadek zysków, a w konsekwencji załamanie notowań. W ostatnich dniach powodów do zadowolenia nie mieli akcjonariusze spółek przemysłowych czy m.in. Comarchu.

Reasumując, wyniki 2Q17 miały istotne przełożenie na notowania spółek na warszawskiej GPW. Reakcje inwestorów tym razem były znaczące. I to w obie strony. Najlepiej wypadły te sektory, które korzystają z mocy polskiego konsumenta.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A. Jest także profesorem nadzwyczajnym w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
 


09:29, sebastian_buczek , Komentarze
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Komentarz z 28.08.2017 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.

Z serii: Co nas dziwi?

Ostatni tydzień potwierdził dominację byków na rynkach finansowych, szczególnie na emerging markets. Giełdowe indeksy, w tym nasz WIG (poniżej wykres za 10 lat), wspięły się na nowe szczyty. Dobra passa rozpoczęta po wyborze D. Trumpa trwa zatem nadal. WIG zyskał już od początku roku 24%, czyli więcej niż mogło się śnić największym optymistom na początku br.

WIG_10_lat

W sierpniu czekaliśmy na kilku-, może 10-procentową korektę. I coś nawet na jej kształt w połowie miesiąca zaczęło się krystalizować. Ale, jak zwykle w hossie, korekta okazała się płytsza i tylko rozochociła byki do kolejnego ataku.

Oczywiście zawsze można znaleźć przysłowiową dziurę w całym. W przypadku rynków byłaby to zadyszka, jakiej doznały główne indeksy – S&P500 czy DAX. Ponadto większość polskich inwestorów, w tym my również, lokujących środki głównie w segmencie średnich i mniejszych spółek, aż takiego powodu do zadowolenia nie ma. Indeks sWIG80 w ostatnich miesiącach zachowywał się bowiem słabo. Dopiero w ostatnich dniach drgnął lekko w górę (poniżej roczny wykres). Ale 9% wzrostu od początku br. trudno uznać za spektakularny sukces.

SWIG80_1_rok

Co dalej?
1. Sytuacja na emerging markets nadal przedstawia się obiecująco.
2. Jest zatem szansa, że jesienią WIG będzie atakować rekord wszechczasów (blisko 68 tys. punktów).
3. Relatywna słabość największych giełd może utrzymywać się. Powodem jest coraz bardziej realne dalsze zaostrzanie polityki pieniężnej przez banki centralne, włącznie z rozpoczęciem (we wrześniu lub grudniu) QT przez Fed.
4. Jeśli nasz scenariusz listopadowego szczytowania miałby się sprawdzić, powinna zacząć rosnąć zmienność na rynkach.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A. Jest także profesorem nadzwyczajnym w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
 



09:56, sebastian_buczek , Komentarze
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 07 sierpnia 2017

Komentarz z 7.08.2017 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.

Z serii: Co nas dziwi?

Ponad 8 lat hossy za nami. Wydawałoby się, że spółki notowane na GPW powinny być bardzo drogie. Tym bardziej, że poziom stóp procentowych (służących również do wyceny) jest rekordowo niski. Jak jest naprawdę?

Faktycznie część spółek nie jest tania. Przynajmniej, jeśli chodzi o wycenę na bazie prognoz na rok 2017. Przykładem mogą być banki, które notowane są przy wskaźniku P/E17 rzędu 15-17 (poniżej 10-letni wykres ING).

2017.08.07_ING_10_lat

Innym są najlepsze midcapy, najjaśniejsze gwiazdy ponad 8-letniej hossy. Przykładowo Kruk (wykres poniżej) kosztuje 17-krotność oczekiwanych zysków, Kęty 15,5-krotność, a CD Projekt ok. 30-krotność.

2017.08.07_KRU_10_lat
Ale nie wszystkie spółki / sektory są w cenie. Przykładowo branża TFI, na czele z Altus TFI – wycena na poziomie 9-krotności oczekiwanych zysków przy stopie dywidendy 9%. Niedrodzy są również deweloperzy. Lider – Dom – wyceniany jest na poziomie P/E17=10 i również płaci bardzo wysoką dywidendę.

2017.08.07_DOM_10_lat
Z największych spółek cały czas relatywnie niskie wskaźniki wyceny prezentują zarówno spółki, które w ostatnim roku sporo zyskały na wartości, jak branża paliwowa, np. Lotos…
 
2017.08.07_LTS_10_lat

… czy też sektor energetyczny (poniżej reprezentowany przez PGE), który popadł w niełaskę w latach 2015-2016.

2017.08.07_PGE_10_lat
Reasumując, zwykle hossa kończyła się, gdy praktycznie wszystkie spółki były bardzo drogie. Obecna ma to do siebie, że pomimo tego, iż trwa już ponad 8 lat, nie doprowadziła jeszcze do skrajnego przewartościowania wielu walorów.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A. Jest także profesorem nadzwyczajnym w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
 



08:53, sebastian_buczek , Komentarze
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 03 lipca 2017

Komentarz z 3.07.2017 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.

Z serii: Co nas dziwi?

I półrocze było udane dla inwestorów na światowych giełdach. Główne indeksy (S&P500, DAX) osiągnęły nowe szczyty wszechczasów. Od początku roku S&P500 zyskał 8,2%, a DAX 7,3%. Polskie akcje należały do jednych z najlepszych. WIG wzrósł o 17,9%.

WIG_1_rok
Na warszawskiej GPW największe wzrosty były udziałem: mBanku, PZU, Lotosu i PZU z dużych spółek oraz firm technologicznych (Ailleron, CD Projekt, Vigo System) i biotechnologicznych (Selvita, Celon) wśród średnich i mniejszych.

Rynek surowcowy podlegał wahaniom po wzrostach w ubiegłym roku. Przykładowo ropa skorygowała się o 14%, ale złoto wzrosło o 8%, a miedź zyskała 8%.

Ceny obligacji skarbowych wahały się. Rentowności 10-letnich polskich papierów spadły do 3,3%. Fed podniósł dwukrotnie stopę procentową i zapowiedział kolejną podwyżkę w II połowie roku.

Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że hossa na światowych rynkach weszła w 9 (!) rok. Również zresztą i u nas. Jeśli ktoś nie wierzy, warto spojrzeć na poniższy długoterminowy wykres WIG. Ostatnia średnioterminowa fala wzrostowa została rozpoczęta w listopadzie ubiegłego roku po zwycięstwie D. Trumpa.

WIG_20_lat

Co dalej? W II połowie br. oczekujemy raczej kontynuacji pozytywnych tendencji na rynkach i prawdopodobnie ustanowienia kolejnych rekordów przez główne indeksy giełdowe, chociaż dynamika wzrostów nie powinna być już duża. W międzyczasie możliwe są także korekty.

Kluczową kwestią w Polsce będą zmiany w systemie emerytalnym, w tym przyszłość OFE. Na razie dostrzegamy opóźnienie w realizacji wcześniejszych zapowiedzi. Za najważniejsze czynniki ryzyka nadal uważamy: trudny do przewidzenia rozwój wydarzeń w sferze geopolitycznej na świecie oraz kontrowersyjne działania polskich polityków.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A. Jest także profesorem nadzwyczajnym w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
 



09:29, sebastian_buczek , Komentarze
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 19 czerwca 2017

Komentarz z 19.06.2017 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.

Z serii: Co nas dziwi?

Od listopada 2016 r. trwa średnioterminowa fala wzrostowa na światowych giełdach. W marcu wydawało się, że rozpoczęła się korekta. Ale w kolejnych tygodniach główne indeksy (S&P500, DAX) osiągnęły nowe szczyty. Kiedy zatem zakończy się trwająca już ponad 7 miesięcy dobra passa na rynkach?

2017.06.19_SPX_1_rok

2017.06.19_DAX_1_rok

Przed nami wakacje, okres mniejszej aktywności inwestorów. Jest więc szansa, aby pozytywne tendencje były kontynuowane. Zgodnie z wynikami naszych analiz, cały czas jesteśmy w trakcie długoterminowego, 40-miesięcznego trendu wzrostowego. Trend ten powinien zakończyć się jesienią br. A to z kolei mogłoby wówczas zwiększać szansę na większą korektę.

Na koniec jeszcze rzut oka na WIG. Widać, że średnioterminowy trend zaczął się u nas nieco później. Przez 3 pierwsze miesiące trend był dynamiczny, ale przez 4 ostatnie wzrosty były już wolniejsze. Jeśli dobra passa na światowych rynkach utrzymałaby się do jesieni, to większa korekta mogłaby nadejść u nas we wrześniu lub październiku.
 2017.06.19_WIG_1_rok

Reasumując, cały czas trwa średnioterminowy trend wzrostowy. Jest szansa, aby wakacje przyniosły kontynuację pozytywnych tendencji. Większa korekta, pierwsza i być może jedyna w 2017 r., może nadejść jesienią.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A. Jest także profesorem nadzwyczajnym w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
 



10:23, sebastian_buczek , Komentarze
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 34