Komentarze giełdowe Sebastiana Buczka, Prezesa Zarządu Quercus TFI S.A.
Sebastian Buczek
RSS


Kategorie: Wszystkie | Komentarze
RSS
poniedziałek, 25 sierpnia 2008

 

Najważniejszym wydarzeniem ostatnich tygodni na polskim rynku finansowym jest silny spadek rynkowych stóp procentowych. Rentowność 2- i 5-letnich obligacji skarbowych spadła od początku lipca z poziomu – odpowiednio – 6,9% i 6,8% do 6,3% i 6,1%.

Jest to generalnie pozytywna informacja dla inwestorów. Dalszy wzrost stóp groził jeszcze wyższymi kosztami kredytu dla przedsiębiorstw oraz koniecznością obniżania wycen giełdowych spółek.

 

Takie zachowanie cen obligacji, zakładając, że jest to początek nowego długoterminowego trendu, pozwala wysnuć jednoznaczne wnioski. Po pierwsze – dość już podwyżek stóp przez RPP. Po drugie – oprocentowanie depozytów bankowych w najbliższych tygodniach osiągnie swe maksimum, po czym zacznie stopniowo obniżać się. Po trzecie – niestety, przed nami znaczące spowolnienie wzrostu gospodarczego.

 

Biorąc pod uwagę to ostatnie oraz promocyjne stawki oprocentowania depozytów bankowych, trudno liczyć na trwałą poprawę koniunktury na warszawskiej giełdzie już teraz.

Jednakże spadek rynkowych stóp procentowych może być zwiastunem końca bessy w perspektywie kilku miesięcy, kiedy gospodarka będzie pracować na wolniejszych obrotach, a oprocentowanie depozytów bankowych spadnie. Warunek jest jeden – surowce nie mogą wrócić do trendu wzrostowego.

09:58, sebastian_buczek , Komentarze
Link Komentarze (3) »
środa, 21 maja 2008
Generalnie wyniki polskich spółek w pierwszym kwartale były bardzo dobre, w wielu przypadkach lepsze od oczekiwań. Można byłoby dodać, że z perspektywy wyników finansowych był to jeden z najlepszych kwartałów w historii warszawskiej giełdy.

In plus z dużych spółek zaskoczyły niektóre banki, takie jak PKO BP, BRE, Millennium czy Getin. Powyżej prognoz były również wyniki PBG, Polimexu oraz GTC. Kolejny bardzo dobry kwartał miało Asseco. Z mniejszych spółek, dzięki znakomitej koniunkturze na rynkach surowcowych, wysokie zyski pokazały Police i Puławy. Na ciepłej zimie skorzystały spółki z sektora budowalnego – na największe wyróżnienie zasługują Hydrobudowa, Elektrobudowa, Trakcja Polska i Unibep. Ze względu na święta bardzo dobre wyniki podały spółki „bakaliowe” (Bakalland, Helio). Znakomicie radziła sobie znaczna część spółek IT, w tym ABG, ABS, Asseco Slovakia, Macrologic, Qumak i Techmex. Z pozostałych spółek miłą niespodziankę sprawiły: Cyfrowy Polsat, Mercor i Wielton.

Rozczarowań nie było dużo. Z blue chips poniżej oczekiwań wypadły Pekao S.A. oraz TVN. Ze średnich i mniejszych spółek słabiej poradziły sobie: Comarch, Fota i Grajewo. Trudny okres przeżywali deweloperzy, chociaż nie widać było tego w ich wynikach. Nie zachwyciły również niektóre spółki z branży detalicznej, jak Bomi czy Kruk.

Reasumując, to był naprawdę bardzo dobry kwartał dla blue chips. W ich przypadku liczba rozczarowań w stosunku do pozytywnych zaskoczeń była niewielka. W przypadku średnich i mniejszych spółek przewaga pozytywnych niespodzianek nie była aż tak znacząca. Ogólnie wyniki blue chips można uznać za bardzo dobre, a pozostałych spółek – za dobre. Z sektorów zdecydowanym liderem było budownictwo. Dobrze poradziła sobie znaczna część banków, spółki chemiczne oraz IT.

08:22, sebastian_buczek , Komentarze
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 05 maja 2008

W ubiegłym miesiącu zanotowaliśmy wyraźną poprawę na światowych giełdach, na czele z Nowym Jorkiem. Indeks Dow Jones znalazł się tylko 4% poniżej poziomu zamknięcia z 2007 r., co – biorąc pod uwagę informacje o recesji w USA – wydaje się zaskakujące. W tym kontekście kilkunastoprocentowe spadki indeksów w Europie, w tym w Polsce, od początku roku, wyglądają zastanawiająco. Jeśli do tego dodać fakt, że w bieżącym roku indeks FTSE100 stracił ledwie 6%, przy ogólnie znanej, pogarszającej się sytuacji brytyjskiej gospodarki i lecącym na łeb na szyję funcie, a przykładowo niemiecki DAX spadł aż o 14%, to można się zastanawiać czy inwestorzy jeszcze orientują się w tym, co dzieje się obecnie na rynkach finansowych. Ważnym, aczkolwiek oczekiwanym wydarzeniem była obniżka stóp przez amerykański Fed do 2%.

Na rynkach wschodzących również mieliśmy do czynienia z odreagowaniem wcześniejszych spadków. W Turcji – najważniejszym dla nas rynku zagranicznym – indeks ISE-100 wzrósł w kwietniu z 39 tys. punktów do 43 tys. punktów. Stało się tak, pomimo dużej podaży akcji w związku z prywatyzacją Turk Telecom. Rentowność instrumentów dłużnych wzrosła do 19% w przypadku rocznych obligacji skarbowych, co było efektem wzrostu oczekiwań inflacyjnych do 9,2-9,6% w kwietniu (ostatecznie inflacja wyniosła 9,7%). Turecka waluta utrzymywała się na niskim poziomie ponad 2 lirów/euro. Najważniejszym wydarzeniem w kraju pozostawała próba zdelegalizowania rządzącej partii (AKP) przez Sąd Najwyższy.

W kwietniu publikowane były dane makroekonomiczne dotyczące stanu naszej gospodarki w poprzednim miesiącu. Poza spadkiem bezrobocia do 11,1% okazały się one gorsze od oczekiwań inwestorów. Inflacja ustabilizowała się na poziomie 4,1%, a inflacja bazowa wzrosła do 2,7%. Z punktu widzenia koniunktury gospodarczej marzec okazał się zatem miesiącem nie tak udanym, jak styczeń czy luty, ale częściowo można to usprawiedliwić okresem świątecznym. Rynek obligacji dość spokojnie przyjmował te dane. Rentowność obligacji 2-letnich na koniec miesiąca wyniosła 6,18%, a 5-letnich 6,12%. W kwietniu dynamika produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej powinna okazać się lepsza, chociaż w każdym kolejnym kwartale dynamika wzrostu PKB będzie osłabiać się ze względu na wyższe stopy procentowe oraz bardzo silnego złotego. Oczekujemy, że RPP już tylko raz podwyższy stopy z obecnych 5,75% do 6% w maju lub w czerwcu.

Długoterminowe perspektywy polskiej gospodarki nie wyglądają zatem tak dobrze, jak w ostatnich latach, ale z drugiej strony nie można popadać w skrajny pesymizm. Z ok. 5% dynamiką wzrostu PKB w 2008 r. nadal będziemy jednym z najszybciej rozwijających się krajów europejskich.

Na warszawskiej giełdzie polscy inwestorzy cały czas wpatrywali się w to, co działo się za oceanem i na negatywne informacje reagowali tak nerwowo, jakby dane dotyczące stanu amerykańskiej gospodarki dotyczyły wprost naszych portfeli. Polski rynek akcji w kwietniu należał do najsłabszych na świecie i nie uczestniczył w globalnym odreagowaniu wcześniejszych spadków. WIG stracił 2,7%, WIG20 2,0%, indeks średnich spółek mWIG40 4,4%, a indeks małych spółek sWIG80 5,7%. Wolumen obrotów akcjami był niski. Z większych spółek in plus wyróżniały się PKN Orlen i PKO BP oraz reprezentanci branży chemicznej – Police i Puławy. W tym ostatnim przypadku było to związane z rekordowymi cenami nawozów i znakomitymi wynikami finansowymi obu spółek. Na drugim biegunie znalazły się Bioton i PGNiG oraz producenci-eksporterzy, jak Cersanit czy Barlinek, którym nie sprzyjało umocnienie złotego do 3,45 zł/euro i 2,21 zł/dolara. Z ważnych wydarzeń warto odnotować dużą aktywność spółek na rynku ofert akcji, zarówno pierwszych (IPO), jak i kolejnych (SPO). Najbardziej udanym debiutem okazał się początek notowań Trakcji Polskiej (ponad 20% wzrost ceny), a największą ofertę przeprowadził Polsat Cyfrowy (ponad 800 mln zł).

Sebastian Buczek, Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.

15:22, sebastian_buczek , Komentarze
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 21 kwietnia 2008
Koniec ubiegłego tygodnia przyniósł wyraźną poprawę na światowych giełdach, na czele z Nowym Jorkiem. Indeks Dow Jones znalazł się tylko 3% poniżej poziomu zamknięcia z 2007 r., co – biorąc pod uwagę wielotygodniową dyskusję o recesji w USA – wydaje się kuriozalne. W tym kontekście kilkunastoprocentowe spadki indeksów w Europie, w tym w Polsce, od początku roku, wyglądają równie zastanawiająco. Jeśli do tego dodać fakt, że w bieżącym roku FTSE100 stracił ledwie 6%, przy ogólnie znanej, pogarszającej się sytuacji brytyjskiej gospodarki i lecącym na łeb na szyję funcie, a niemiecki DAX spadł aż o 15%, to można się zastanawiać czy inwestorzy jeszcze orientują się w tym, co dzieje się obecnie na rynkach finansowych.

Dzisiejsza sesja na warszawskiej giełdzie, zamiast wzrostów w reakcji na mocne zachowanie rynków pod koniec ubiegłego tygodnia, przyniosła spadek notowań. Najmocniej z dużych spółek zostały przecenione akcje Biotonu. Skorygowały się również notowania Pekao S.A. i PKO BP, liderów piątkowych wzrostów. Kolejną sesję rósł kurs Polic, w oczekiwaniu na bardzo dobre wyniki w pierwszym kwartale. Wolumen obrotów nie był wysoki.

Aby nie pozostawić złudzeń, co do globalnego zamieszania w ostatnich tygodniach nie tylko na rynkach akcji, warto spojrzeć na to, co dzieje się z ceną ryżu. Jeszcze na koniec 2003 r. tona ryżu kosztowała 200 USD. Na koniec ubiegłego roku, w związku z osłabieniem dolara oraz rosnącym popytem w Azji, cena ryżu zbliżyła się do 400 USD. W ostatnich dniach ryż kosztował już 950 USD, a rząd Filipin płacił w ostatnich dniach ponad 1000 USD. Przyczyny tak gwałtownej zwyżki tego surowca upatruje się w ograniczeniu jego eksportu przez kilka kluczowych państw.

 

16:00, sebastian_buczek , Komentarze
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 07 kwietnia 2008
Ostatni tydzień przyniósł uspokojenie sytuacji na warszawskiej parkiecie. Zmiany wartości giełdowych indeksów były mniejsze niż w ostatnich miesiącach. Inwestorom zdecydowanie należała się taka chwila wytchnienia po kilku miesiącach nerwowych spadków i krótkich, gwałtownych odreagowań.

Zakończył się pierwszy kwartał 2008 r. Dla polskiej gospodarki był on bardzo dobry, szczególnie styczeń i luty. Wydawało się, że pogoda nie będzie nas tak rozpieszczać, jak na początku ubiegłego roku. Tymczasem obecna zima była w naszym kraju najcieplejsza od wielu lat, co z pewnością sprzyjało niektórym sektorom, na czele z branżą budowlaną. Marzec prawdopodobnie nie był aż tak udany. Kilka spółek giełdowych, które raportują miesięczne wolumeny sprzedaży i ich roczną dynamikę, podało rozczarowujące dane. Tak więc dynamika sprzedaży detalicznej, po dwóch bardzo dobrych miesiącach, w marcu może być gorsza.

W kolejnych kwartałach wzrost PKB może nie być aż tak wysoki, jak w pierwszym. Wyższy poziom stóp procentowych i bardzo mocny kurs złotego, a także – z czynników zewnętrznych – globalne ochłodzenie koniunktury, raczej uniemożliwią powtórzenie rewelacyjnych wyników polskiej gospodarki z pierwszych trzech miesięcy.

Szczególną uwagę należałoby zwrócić na kurs złotego do euro. Spadek wartości euro poniżej 3,5 zł powinien dać do myślenia. Antycypując nadchodzące zmniejszenie dynamiki PKB i jego konsekwencje, może należałoby się zastanowić nad powstrzymaniem się przed dalszym zaostrzaniem polityki pieniężnej przez RPP? Może warto wziąć pod uwagę, jaka będzie dynamiki wynagrodzeń nie teraz, a za kilka miesięcy, kiedy minie obecna fala podwyżek, a przedsiębiorcy zorientują się, że szczyt koniunktury jest za nami?

Długoterminowe perspektywy polskiej gospodarki nie wyglądają zatem tak dobrze, jak w ostatnich latach, ale z drugiej strony nie można popadać w skrajny pesymizm. Z ok. 5% dynamiką wzrostu PKB w 2008 r. nadal będziemy jednym z najszybciej rozwijających się krajów europejskich, a być może nawet na świecie.

08:58, sebastian_buczek , Komentarze
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 31 marca 2008
Ubiegły tydzień był dla polskich inwestorów udany. Giełdowe indeksy urosły po kilka procent. Banki, na czele z Pekao S.A. i PKO BP, odreagowały po wcześniejszej wyprzedaży. Pekao S.A. pomogła z pewnością zapowiedź wypłaty wysokiej dywidendy (9,6 zł na akcję), co w bieżącym roku wśród banków jest rzadkością. Z kolei Prezes PKO BP wysłał do inwestorów nieoficjalny sygnał, że wyniki w dwóch pierwszych miesiącach 2008 r. są znacznie lepsze niż przed rokiem.

W segmencie średnich i małych spółek wolumen obrotów prawie zamarł, a kursy poruszają się już od kilku tygodni w trendzie bocznym. W takiej sytuacji można oczekiwać, że pojawienie się dobrej informacji (skup własnych akcji, możliwość przejęcia spółki przez fundusz private equity czy opublikowanie pozytywnych prognoz wyników) może spowodować gwałtowny ruch ceny w górę. Wygląda więc na to, że w przypadku wielu średnich i mniejszych spółek najkorzystniejsze kursy do zajęcia pozycji były na przełomie drugiej i trzecie dekady stycznia, podczas fali panicznej ucieczki inwestorów od funduszy inwestycyjnych.

Pytanie, jakie zadaje sobie obecnie wielu inwestorów, brzmi – czy polski rynek jest w stanie odbić się w najbliższych tygodniach, pomimo nieustannego napływu złych informacji ze świata. Indeksy giełdowe na większości rynków pozostają w trendzie spadkowym i nie zmieniło tego nawet okołoświąteczna poprawa koniunktury. W USA największym zagrożeniem jest brak zaufania inwestorów, szczególnie wobec instytucji finansowych. Jednym z barometrów opisujących poziom zaufania jest publikowana przez Merrill Lynch premia, jakiej domagają się inwestorzy za lokowanie środków w obligacje śmieciowe ponad rentowność obligacji skarbowych. Premia ta, która jeszcze w połowie ubiegłego roku wynosiła 250 punktów bazowych, obecnie kształtuje się na poziomie aż 800 pb. Również w Chinach sytuacja przedstawia się słabo. Indeks CBN 600 stracił od początku roku 28%, a chińskie władze zapowiedziały, że ich priorytetem jest obecnie walka z inflacją.

Konkludując, można założyć, że wysoka zmienność kursów blue chips na warszawskiej giełdzie prawdopodobnie utrzyma się w najbliższych tygodniach, a może nawet miesiącach. Lepiej i stabilniej natomiast powinny sobie radzić średnie i mniejsze spółki.

09:20, sebastian_buczek , Komentarze
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 17 marca 2008

W ostatnich dniach na światowych rynkach finansowych wciąż utrzymywała się duża nerwowość. W ubiegły wtorek inwestorzy entuzjastycznie przyjęli zapowiedź Fed i innych banków o zwiększeniu o 200 mld USD płynności w systemie finansowym. Indeksy giełdowe na całym świecie zanotowały kilkuprocentowe wzrosty, wynikające również po części z zamykania krótkich pozycji przez inwestorów grających na spadek cen. W piątek okazało się, że jeden z wiodących amerykańskich banków inwestycyjnych, Bear Sterns, wpadł w poważne problemy płynnościowe. Zaowocowało to blisko 50% spadkiem jego kursu i ponowną przeceną na giełdach. W trakcie weekendu nadeszły kolejne złe informacje z USA. Okazało się, że Bear Sterns stracił płynność finansową i że instytucję tą za niemalże symbolicznego dolara przejmie inny potężny bank inwestycyjny – JP Morgan. Od poniedziałkowego poranka fala wyprzedaży przetaczała się przez wszystkie rynki na świecie. Inwestorzy zaczęli oczekiwać jeszcze bardziej radykalnych działań ze strony Fed i rządu amerykańskiego. Niepewność inwestorów najlepiej ilustrował dalszy spadek wartości dolara i wzrost ceny złota do ponad 1.000 USD za uncję.

 

W Polsce w ubiegłym tygodniu sytuacja przedstawiała się nieco spokojniej. Indeksy giełdowe falowały, ale przy niezbyt wysokich wolumenach. Dzisiaj jednak inwestorzy poddali się fali paniki i wycofywali z rynku. Najbardziej ucierpiały akcje banków, które były silnie wyprzedawane, podobnie jak na innych rynkach. WIG spadł do poziomu notowanego na przełomie drugiej i trzeciej dekady stycznia, kiedy mieliśmy do czynienia z pierwszą falą paniki w bieżącym roku. Mimo dzisiejszej wyprzedaży zwróciłbym uwagę na spadek poziomu obrotów na warszawskim parkiecie, co może oznaczać wyczerpywanie się, przynajmniej na pewien czas, potencjału spadkowego. Inną przesłanką wskazującą na możliwość poprawy koniunktury w horyzoncie krótkoterminowym jest duży pesymizm inwestorów. Najbliższe dni mogą być dobrym okresem dla uspokojenia nastrojów i początku odbicia cen. Wydaje się, że na obecnym etapie poprawa koniunktury na warszawskiej giełdzie jest możliwa, o ile nie zaskoczą nas kolejne bardzo złe informacje z USA. Z ciekawostek warto zauważyć, że na rynku pierwotnym trwają oferty kilku spółek, w tym największa – Trakcji Polskiej – sięgająca 160 mln zł.

16:45, sebastian_buczek , Komentarze
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 10 marca 2008

Dzisiejsza sesja upłynęła w lepszej atmosferze, niż poprzednie. Odbicie okazało się niespodziewane i silniejsze od oczekiwań. Prym wiodły mocno przecenione w ostatnich tygodniach banki, w tym Pekao S.A., Millennium, BZ WBK, PKO BP i BRE. Z blue chips na uwagę zasługują też pokaźne wzrosty PGNiG i Polimexu. W tym pierwszym przypadku wpływ na zwyżkę notowań mogły mieć spekulacje dotyczące akceptacji nowych taryf. Wolumen obrotu na całym rynku był nieco wyższy niż ostatnio, ale i tak niższy niż w styczniu.

 

Sesja poprawiła nieco nastroje inwestorów, które w ubiegłym tygodniu były raczej minorowe. Ceny akcji na światowych giełdach znalazły się w pobliżu styczniowych dołków, a w przypadku giełdy nowojorskiej – nawet poniżej. Od początku roku najważniejsze indeksy obniżyły się już o: DJIA 10%, FTSE100 o 12%, CAC-40 o 18%, a DAX aż o 19%. Słabo prezentują się rynki azjatyckie – chiński CBN600 stracił 11%, a indyjski Sensex 21%. Jedynie rynki w Brazylii i Meksyku nie ucierpiały tak bardzo (spadki indeksów na poziomie 3%).

 

Przysłowiowej oliwy do ognia dodają bardzo wysokie ceny surowców. Przez wielu inwestorów, także indywidualnych, są one traktowane jako „bezpieczna przystań” w obecnych niespokojnych dniach na rynkach obligacji, walut i akcji. Można dyskutować, jaka część popytu na surowce wynika z rzeczywistych, realnych potrzeb gospodarczych, a jaka z popytu czysto spekulacyjnego. Faktem jest to, że znaczenie spekulantów na rynkach surowcowych rośnie, co nie jest pozytywnym sygnałem dla stygnącej globalnej gospodarki.

 

W Polsce w ostatnich dniach uwagę przykuwał gwałtowny wzrost rentowności obligacji skarbowych. Przykładowo rentowność 5-letnich walorów wzrosła już do 6,4%. Biorąc pod uwagę to, że przed nami spowolnienie rozwoju polskiej gospodarki, można zacząć zastanawiać się nad zakupem długoterminowych obligacji.

 

Wydarzeniem ostatniego tygodnia na warszawskiej giełdzie było ogłoszenie planowanej zmiany na stanowisku prezesa zarządu BRE Banku. O tym, że decyzja była nagła i niespodziewana oraz nienajlepiej zakomunikowana rynkowi, świadczy spadek kursu BRE o kilkanaście procent. Złoty na szczęście nieco się osłabił. Dalsze umocnienie naszej waluty może doprowadzić nie tylko do strat eksporterów, ale również do jeszcze bardziej gwałtownego spowolnienia wzrostu gospodarczego w Polsce w perspektywie kilku najbliższych kwartałów.

17:11, sebastian_buczek , Komentarze
Link Komentarze (1) »
1 ... 31 , 32 , 33 , 34