Komentarze giełdowe Sebastiana Buczka, Prezesa Zarządu Quercus TFI S.A.
Sebastian Buczek
RSS


Kategorie: Wszystkie | Komentarze
RSS
poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Komentarz z 28.08.2017 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.

Z serii: Co nas dziwi?

Ostatni tydzień potwierdził dominację byków na rynkach finansowych, szczególnie na emerging markets. Giełdowe indeksy, w tym nasz WIG (poniżej wykres za 10 lat), wspięły się na nowe szczyty. Dobra passa rozpoczęta po wyborze D. Trumpa trwa zatem nadal. WIG zyskał już od początku roku 24%, czyli więcej niż mogło się śnić największym optymistom na początku br.

WIG_10_lat

W sierpniu czekaliśmy na kilku-, może 10-procentową korektę. I coś nawet na jej kształt w połowie miesiąca zaczęło się krystalizować. Ale, jak zwykle w hossie, korekta okazała się płytsza i tylko rozochociła byki do kolejnego ataku.

Oczywiście zawsze można znaleźć przysłowiową dziurę w całym. W przypadku rynków byłaby to zadyszka, jakiej doznały główne indeksy – S&P500 czy DAX. Ponadto większość polskich inwestorów, w tym my również, lokujących środki głównie w segmencie średnich i mniejszych spółek, aż takiego powodu do zadowolenia nie ma. Indeks sWIG80 w ostatnich miesiącach zachowywał się bowiem słabo. Dopiero w ostatnich dniach drgnął lekko w górę (poniżej roczny wykres). Ale 9% wzrostu od początku br. trudno uznać za spektakularny sukces.

SWIG80_1_rok

Co dalej?
1. Sytuacja na emerging markets nadal przedstawia się obiecująco.
2. Jest zatem szansa, że jesienią WIG będzie atakować rekord wszechczasów (blisko 68 tys. punktów).
3. Relatywna słabość największych giełd może utrzymywać się. Powodem jest coraz bardziej realne dalsze zaostrzanie polityki pieniężnej przez banki centralne, włącznie z rozpoczęciem (we wrześniu lub grudniu) QT przez Fed.
4. Jeśli nasz scenariusz listopadowego szczytowania miałby się sprawdzić, powinna zacząć rosnąć zmienność na rynkach.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A. Jest także profesorem nadzwyczajnym w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
 



09:56, sebastian_buczek , Komentarze
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 07 sierpnia 2017

Komentarz z 7.08.2017 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.

Z serii: Co nas dziwi?

Ponad 8 lat hossy za nami. Wydawałoby się, że spółki notowane na GPW powinny być bardzo drogie. Tym bardziej, że poziom stóp procentowych (służących również do wyceny) jest rekordowo niski. Jak jest naprawdę?

Faktycznie część spółek nie jest tania. Przynajmniej, jeśli chodzi o wycenę na bazie prognoz na rok 2017. Przykładem mogą być banki, które notowane są przy wskaźniku P/E17 rzędu 15-17 (poniżej 10-letni wykres ING).

2017.08.07_ING_10_lat

Innym są najlepsze midcapy, najjaśniejsze gwiazdy ponad 8-letniej hossy. Przykładowo Kruk (wykres poniżej) kosztuje 17-krotność oczekiwanych zysków, Kęty 15,5-krotność, a CD Projekt ok. 30-krotność.

2017.08.07_KRU_10_lat
Ale nie wszystkie spółki / sektory są w cenie. Przykładowo branża TFI, na czele z Altus TFI – wycena na poziomie 9-krotności oczekiwanych zysków przy stopie dywidendy 9%. Niedrodzy są również deweloperzy. Lider – Dom – wyceniany jest na poziomie P/E17=10 i również płaci bardzo wysoką dywidendę.

2017.08.07_DOM_10_lat
Z największych spółek cały czas relatywnie niskie wskaźniki wyceny prezentują zarówno spółki, które w ostatnim roku sporo zyskały na wartości, jak branża paliwowa, np. Lotos…
 
2017.08.07_LTS_10_lat

… czy też sektor energetyczny (poniżej reprezentowany przez PGE), który popadł w niełaskę w latach 2015-2016.

2017.08.07_PGE_10_lat
Reasumując, zwykle hossa kończyła się, gdy praktycznie wszystkie spółki były bardzo drogie. Obecna ma to do siebie, że pomimo tego, iż trwa już ponad 8 lat, nie doprowadziła jeszcze do skrajnego przewartościowania wielu walorów.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A. Jest także profesorem nadzwyczajnym w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
 



08:53, sebastian_buczek , Komentarze
Link Dodaj komentarz »