Komentarze giełdowe Sebastiana Buczka, Prezesa Zarządu Quercus TFI S.A.
Sebastian Buczek
RSS


Kategorie: Wszystkie | Komentarze
RSS
środa, 27 grudnia 2017

Komentarz z 27.12.2017 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.

Z serii: Co nas dziwi?

Rynki akcji zbliżają się do 9 urodzin hossy. Byk nie jest już zatem najmłodszy. Za to w przypadku złota, długoterminowy trend dopiero zaczyna się formować.

Przypomnijmy – w naszej ocenie trend na złocie zmienił się ze spadkowego na wzrostowy na przełomie 2015/2016. Później cena kruszcu gwałtownie odbiła się, mocniej niż się spodziewaliśmy. Efektem była dość mocna korekta w ostatnich miesiącach 2016 r. W br. złoto zachowywało się już spokojniej i obecnie kosztuje 10% więcej niż rok temu, co jest zgodne z naszymi prognozami.

20171227_XAUUSD_10_lat

W naszej ocenie złoto powinno zyskać w 2018 r. ponownie 10%, a przy pewnym scenariuszu może nawet więcej. Jakim? Gdyby faktycznie koniunktura na rynkach akcji zaczęła się osłabiać, część kapitału będzie poszukiwać bezpiecznej przystani. Złoto wówczas może powrócić do łask szerszej grupy inwestorów.

Reasumując, jesteśmy po 2 latach odradzania się długoterminowego trendu wzrostowego na złocie. Na razie dynamika ceny (rzędu 10% pa) nie robi na inwestorach dużego wrażenia, ponieważ akcje czy inne surowce oferowały wyższe stopy zwrotu. Ale poczekajmy na te chwile, kiedy na rynkach znowu pojawią się zmienność i spadki.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A. Jest także profesorem nadzwyczajnym w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
 




08:43, sebastian_buczek , Komentarze
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 18 grudnia 2017

Komentarz z 18.12.2017 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.

Z serii: Co nas dziwi?

Rok się powoli kończy, czas na pierwsze podsumowania.

Przejdzie on do historii jako najspokojniejszy, przynajmniej na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat. Najlepiej widać to po prawie-liniowym zachowaniu amerykańskich akcji. Indeks S&P500 stabilnie zyskiwał na wartości przez cały rok. Najgłębsza korekta wyniosła poniżej 5%.

20171218_SPX_1_rok

Akcjom nie szkodziły tym razem ani wybory, ani napięcia geopolityczne, ani nawet próby nuklearne Korei Północnej. Wskaźniki zmienności (strachu) osiągnęły rekordowo niskie poziomy.

Rok 2017 przejdzie do historii jako czas bitcoina i innych kryptowalut. Bitcoin zyskał w br. ponad 1700% w dolarach. O aktywie tym zaczęto mówić już praktycznie wszędzie, aczkolwiek najczęściej w kontekście tworzącej się bańki spekulacyjnej i ostrzeżeń zeń związanych. Dalecy jesteśmy od stawiania jednoznacznej tezy, kiedy i przy jakim poziomie cenowym bańka ta pęknie, powodując nieuniknione – straty wielu inwestorów na całym świecie. Być może stanie się tak w perspektywie kilku miesięcy. Być może później. W każdym bądź razie 20 lat po rewolucji internetowej rozpoczęła się kolejna epoka – kryptowalut i technologii block chain.

20171218_BTCUSD_1_rok

W kategorii największe rozczarowanie roku wygrywają, niestety, polskie średnie i mniejsze spółki (SMS). To nie był dla nich dobry czas. Szczególnie ciężkie chwile przeżyły one w październiku i na początku listopada. Wzrost kosztów pracy, droższe surowce i brak popytu na fundusze akcji (mimo 9 lat hossy na giełdach) spowodowały znaczącą wyprzedaż i powrót sWIG80 do poziomu z początku roku. Wbrew notowaniom akcji amerykańskich, niemieckich czy naszych blue chips.

20171218_SWIG_1_rok
Pocieszające jest natomiast to, że polskie SMS spadły do takich poziomów, przy których inwestorzy strategiczni przystąpili do zmasowanego ataku, ogłaszając całą serię wezwań.

Reasumując, rok 2017 był bardzo dobry dla tych inwestorów, którzy inwestowali odważnie w akcje i krytpowaluty. Wyjątkiem od reguły okazały się średnie i mniejsze spółki.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A. Jest także profesorem nadzwyczajnym w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
 




09:58, sebastian_buczek , Komentarze
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 04 grudnia 2017

Komentarz z 4.12.2017 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.

Z serii: Co nas dziwi?

Ledwie tydzień temu zastanawialiśmy się, która spółka będzie następna po Synthosie i Emperii do przejęcia przez inwestorów strategicznych. Minęło kilka dni i okazało się, że… fundusz Goldman Sachs ogłasza wezwanie na Robyg. Oczywiście kurs spółki od razu poszybował w pobliże ceny wezwania (3,55 zł).

20171204_ROB_1_rok

Zastanowiło nas jednak coś innego, a mianowicie dość słaba reakcja kursów innych deweloperów. Przykładowo Dom zyskał tylko minimalnie, a LC Corp – możliwy kolejny kandydat do zmian własnościowych – nawet… stracił na wartości.

20171204_LCC_1_rok

To pokazuje, w jakim obecnie stadium mentalnym są inwestorzy. Nawet tak pozytywne informacje o przejęciach nie są w stanie wywołać (przynajmniej na razie) większego zainteresowania innymi spółkami. Skąd się to bierze? Ze strachu. Potwierdza to ostatni odczyt nastroju inwestorów indywidualnych, który okazał się najgorszy (-37,3 pkt.!) w całej historii obserwacji.

20171204_Qnews.pl
Na razie zatem inwestorzy są na etapie totalnej kapitulacji. Ktoś chce kupić spółkę na GPW – proszę bardzo, oddajemy, nawet się nie będziemy targować o cenę.

Ale to się zmieni. Gdy inwestorzy odzyskają gotówkę ze sprzedaży kilku pierwszych spółek, chęć do sprzedawanie kolejnych – z dużym dyskontem do ich wartości – spadnie. Co więcej, inwestorzy sami zaczną kreować nowe pomysły, które można byłoby podać na tacy potencjalnym strategom. A ci cały czas mogą traktować polski rynek SMS jak swoiste eldorado. Dlaczego? Wystarczy porównać wyceny naszych spółek i tych, z rynków rozwiniętych.

Reasumując, festiwal wezwań na GPW rozkręca się. Na razie inwestorzy reagują na nie, jak na okazję do odzyskania gotówki. Ale to powinno zacząć się zmieniać po kilku pierwszych transakcjach. Wówczas inwestorzy mogą się skupić na poszukiwaniu kolejnych kandydatów do przejęć.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A. Jest także profesorem nadzwyczajnym w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
 




09:45, sebastian_buczek , Komentarze
Link Dodaj komentarz »