Komentarze giełdowe Sebastiana Buczka, Prezesa Zarządu Quercus TFI S.A.
Sebastian Buczek
RSS


Kategorie: Wszystkie | Komentarze
RSS
poniedziałek, 22 stycznia 2018

Komentarz z 22.01.2018 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.

Z serii: Co nas dziwi?

Sytuacja na rynkach, w szczególności amerykańskim, od początku bieżącego roku układa się według najbardziej optymistycznego scenariusza. Mijają ledwie 3 tygodnie nowego roku, a S&P500 jest już 5% na plusie.

Takie szybkie tempo wzrostu prowokuje do zadania pytania czy czasami tamtejszy rynek nie zaczyna wchodzić w najbardziej dynamiczną część hossy, czyli spekulacyjną hiperbolę?

20180122_SPX_3_lata

Hiperbola tworzy się, gdy inwestorzy zaczynają zapominać o fundamentalnej wycenie spółek. Liczy się szybkie kupno najbardziej dynamicznie rosnących firm. Gotówka zaczyna parzyć inwestorów, którzy zapominają o strachu związanym z inwestowaniem w akcje.

Jeśli chodzi o nasz rynek, to znaleźliśmy się blisko szczytu wszechczasów z 2007 r. Ale nastroje polskich inwestorów cały czas są dalekie od euforii. Może poza wąską grupą tych, którzy są szczęśliwymi posiadaczami liderów obecnych wzrostów.

Przykładowo BZ WBK i mBank pobiły lub są blisko pobicia historycznych maksimów, mimo wprowadzenia w międzyczasie podatku bankowego. Wyceny obu banków na poziomie 16,5-17x oczekiwane zyski w 2018 r. nie pozostawiają jednak złudzeń – mamy zaawansowaną hossę. Głównie w segmencie dużych spółek.

20180122_bzw_10_lat
 20180122_MBK_10_lat

Reasumując, amerykańskie akcje zaczęły nowy rok od mocnego pozytywnego akcentu. Strach ustąpił całkowicie. Czy to zapowiedź wchodzenia w najbardziej spekulacyjną część hossy?

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A. Jest także profesorem nadzwyczajnym w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
 




14:51, sebastian_buczek , Komentarze
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 15 stycznia 2018

Komentarz z 15.01.2018 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.

Z serii: Co nas dziwi?

Na razie entuzjazm inwestorów, szczególnie amerykańskich, nie spada. S&P500 nadal rośnie i to w sprinterskim tempie – do 12 stycznia o 4,2%.

20180115_SPX_1_rok 
W Europie i u nas nie jest źle, choć dynamika nie jest aż tak wysoka. WIG zyskał 2,7%. Już od pierwszych dni nowego roku widać znaczące zróżnicowanie notowań poszczególnych walorów. Część zdążyła zyskać… kilkadziesiąt procent. Jednym z przykładów może być BBI Development, które podrożało o 26% w związku z pozytywnym przyspieszeniem projektu Roma Tower.

20180115_BBD_1_rok

Na drugim biegunie znalazł się wieloletni ulubieniec inwestorów – Kruk, który został przeceniony aż o 21% po rozczarowującej prognozie zysku w 2017 r.
 20180115_KRU_1_rok

Reasumując, hossa trwa dalej. Nie oznacza to jednak, że drożeją wszystkie akcje. Rozwój wydarzeń w spółkach ma istotne znaczenie dla kursów.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A. Jest także profesorem nadzwyczajnym w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
 



09:00, sebastian_buczek , Komentarze
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 08 stycznia 2018

Komentarz z 8.01.2018 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.

Z serii: Co nas dziwi?

Od dłuższego czasu wskazywaliśmy, że istnieje ryzyko szczytowania rynków w okolicach grudnia 2017 r. i przejścia do średnioterminowej fali spadkowej. Udany początek bieżącego roku na rynkach zanegował jednak nasze oczekiwania. S&P500 wzrósł do nowego rekordu wszechczasów, co jest wskazówką dla wszystkich giełdowych indeksów. Wygląda, więc na to, że siłą rozpędu rynki mogą dalej rosnąć w pierwszych tygodniach br.

20180108_SPX_1_rok 

Musimy zweryfikować nasze nadmiernie ostrożne podejście. Obecnie możliwe są 2 scenariusze. W pierwszym – rynki zyskują jeszcze przez kilka tygodni, a może nawet 2-3 miesiące. Ustanawiają szczyt i wchodzimy w średnioterminową falę spadkową. To byłby scenariusz podobny, do wcześniej przez nas oczekiwanego, z tą jednak różnicą, iż przesunięty w czasie o mniej więcej kwartał.

W drugim – czekałby nas jeszcze dłuższy, dynamiczny wzrost. Rynki weszłyby ewidentnie w fazę czystej spekulacji. Zwolennicy tego scenariusza powołają się na olbrzymią nadpłynność w światowym systemie finansowym, wygenerowaną przez banki centralne w ostatnich latach.

Reasumując, wygląda na to, że siła hossy jest większa niż zakładaliśmy. W każdym z obu powyższych scenariuszy pierwsze tygodnie 2018 r. mogą, bowiem przynieść kontynuację pozytywnych tendencji z 2017 r. Trzeba jednak pamiętać, że dobra passa rynków trwa już 14 miesięcy.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A. Jest także profesorem nadzwyczajnym w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
 

09:55, sebastian_buczek , Komentarze
Link Dodaj komentarz »