Komentarze giełdowe Sebastiana Buczka, Prezesa Zarządu Quercus TFI S.A.
Sebastian Buczek
RSS


Kategorie: Wszystkie | Komentarze
RSS
poniedziałek, 30 lipca 2018

Komentarz z 30.07.2018 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.


Historia lubi się powtarzać. Na koniec czerwca polscy inwestorzy byli bardzo wystraszeni. Ponad 15-miesięczna bessa, widoczna na indeksie cenowym, zrobiła swoje. Sytuacja przypominała tę z okolic Brexitu (połowa 2016 r.) i po załamaniu rynku w sierpniu 2011 r.

20180730_barometr_nastrojów_Qnews 
I jak w poprzednich przypadkach okazało się, że to najlepszy czas do kupowania akcji na GPW. Już po kilku tygodniach widać, że rynek zaczyna odzyskiwać siłę. Szczególnie udane były ostatnie sesje, dzięki którym WIG znalazł się w okolicach 60 tys. pkt.

20180730_WIG_1_rok

Oczywiście, po takim rajdzie teraz należy się naszym akcjom chwila odpoczynku. Ale w perspektywie najbliższych miesięcy, to raczej byki powinny mieć więcej powodów do zadowolenia. Gdyby historia nadal toczyła się, jak poprzednio, to – kto wie – być może przed nami dłuższy, 6-12-miesięczny okres prosperity.

Reasumując, jedno już wiemy na pewno – na koniec czerwca na GPW mieliśmy lokalny dołek, potwierdzony olbrzymim strachem inwestorów. Gdyby powtórzyły się historyczne prawidłowości, to teraz przed nami dłuższy okres poprawy koniunktury. Wyceny polskich akcji są sprzyjające. Największym czynnikiem ryzyka pozostają wysokie poziomy cen amerykańskich spółek.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A. Jest także profesorem nadzwyczajnym w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
 





10:07, sebastian_buczek , Komentarze
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 23 lipca 2018

Komentarz z 23.07.2018 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.


Zachęcanie inwestorów do kupowania przecenionych polskich akcji przypomina teraz przysłowiowe rzucanie grochem o ścianę. 10% spadek WIG od początku roku

20180723_WIG_1_rok

… oraz spadek całego szerokiego rynku o ponad 25% od I kwartału 2017 r. – poniżej pokazane na przykładzie sWIG80…

20180723_SWIG80_3_lata

… zrobiły swoje. Zamiast kupowaniem, inwestorzy zajmują się uciekaniem z rynku w obawie o pogłębienie spadków.

Jeśli tradycji ma się stać zadość, to teraz czeka nas całkiem niezłe II półrocze na GPW. Tym bardziej, że wyceny polskich akcji są obecnie niskie, a w wielu przypadkach – bardzo niskie. Nawet wśród dużych spółek można znaleźć atrakcyjnie wycenione, o co było trudno w 2017 r. Przykładowo, szeroko rozumiany sektor finansowy, a więc banki, PZU czy Kruk jest wyceniony na 11-14 razy prognozowane na bieżący rok zyski. Spółki przemysłowe z WIG20 notowane są przy wskaźniku EV/EBITDA18 na poziomie 5 lub niżej.

Bardzo nisko wycenione jest wiele średnich i mniejszych spółek. Najbardziej popularny wskaźnik P/E18 wynosi najczęściej poniżej 10, a w skrajnych przypadkach 5-6. Z takimi poziomami cenowymi nie mieliśmy do czynienia od 2009 r.!

Pytanie, które najczęściej zadają inwestorzy, jest takie – a skąd ma się wziąć nowy kapitał na GPW? Faktycznie, trudno oczekiwać jakiegoś szerokiego strumienia nowych środków ze strony OFE, funduszy inwestycyjnych czy inwestorów zagranicznych. Pozostają natomiast inwestorzy strategiczni, którzy korzystając z niskich wycen będą przejmować lub wykupować spółki, tak jak ostatnio stało się z Colianem czy dzieje teraz z MCI.

Za najważniejszy czynnik ryzyka uznajemy nie brak kapitału, a wysoki poziom notowań akcji na rynkach rozwiniętych, szczególnie amerykańskim, po ponad 9 latach hossy.

Reasumując, polskie akcje są tanie, a w wielu przypadkach – bardzo tanie. Strach inwestorów i niechęć do kupowania przecenionych walorów, są prawdopodobnie zapowiedzią zupełnie przyzwoitego II półrocza na GPW.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A. Jest także profesorem nadzwyczajnym w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
 




08:48, sebastian_buczek , Komentarze
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 16 lipca 2018

Komentarz z 16.07.2018 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.

Z serii: Co nas dziwi?


Brzmi to dość szokująco, ale fakty są faktami. Słabość notowań polskich akcji w ostatnich miesiącach i towarzyszące temu minorowe nastroje polskich inwestorów, skłoniły nas do analizy wskaźnika cenowego, opisującego zachowanie się wszystkich akcji notowanych na GPW. Jaki jest główny wniosek?

W ciągu ostatnich 16 miesięcy, tj. od początku marca 2017 r. do końca czerwca 2018 r., średnio akcje wszystkich polskich spółek straciły na wartości aż 30%! Nie widać dobrze tego zjawiska w głównych indeksach, jak WIG czy WIG20, ale indeks cenowy nie kłamie. Ponieważ spadek jest większy niż 20%, dlatego nie mówimy o korekcie, ale o bessie.

20180716_wykres_1 

Spadek notowań tzw. szerokiego rynku spowodował, że nastroje na GPW były na koniec czerwca br. najgorsze w 7-letniej historii pomiarów. Przykładowo odsetek niedźwiedzi wzrósł do poziomu 60% z 22% na początku marca 2017 r.

Słabość notowań polskich akcji widoczna jest w wynikach funduszy inwestujących głównie na GPW. W I połowie br. obronną ręką wyszły jedynie te, które znaczną część aktywów inwestują w spółki technologiczne.

Reasumując, w ciągu ostatnich 16 miesięcy mieliśmy na GPW… bessę. Skrajnie negatywne nastroje inwestorów (i niskie wyceny) sugerują jednak, że albo jesteśmy blisko jej końca, albo przynajmniej w okolicach lokalnego dołka, po którym powinna nadejść dłuższa poprawa notowań i neutralizacja nastrojów.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A. Jest także profesorem nadzwyczajnym w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.

08:38, sebastian_buczek , Komentarze
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 09 lipca 2018

Komentarz z 09.07.2018 r.
Sebastian Buczek
Prezes Zarządu Quercus TFI S.A.

Z serii: Co nas dziwi?

Nastroje polskich inwestorów są skrajnie negatywne. Strach i zniechęcenie wzięły górę w ostatnich tygodniach. Słychać wiele głosów, że było, jest i będzie beznadziejnie. W takich okolicznościach zwykle… tworzą się lokalne dołki.

Na razie – wygląda na to – mamy początek odbicia na GPW. Rynek nie wykazuje dużej siły, a inwestorzy wiary w to, że sytuacja może ulec trwalszej poprawie. Ale to dobrze, bo do zmiany nastrojów potrzeba sporo czasu.

20180709_WIG_1_rok 

Lokomotywa hossy, czyli amerykański rynek akcji, ma się całkiem dobrze. Indeks S&P500 (nie wspominając już o Nasdaq) wygląda mocno.

20180709_SPX_1_rok

Ma to swoje dobre i złe strony. Dobre – bo wskazuje kierunek dla naszego pokiereszowanego rynku. Złe – bo czulibyśmy większy komfort z odbiciem u nas, gdyby S&P500 był bliżej 2.600 pkt., a nie 2.750.

Reasumując, poziom nastrojów i nastawienia polskich inwestorów do GPW jest tak zły, że teraz powinno być już tylko lepiej. Głównym czynnikiem ryzyka, jaki dostrzegamy na najbliższe miesiące, jest możliwość skorygowania się rynków dojrzałych, co pewnie nie pozostałoby bez wpływu na zachowanie pozostałych, w tym naszego. Na razie jednak zakładamy, że wakacyjny optymizm powoli zacznie się udzielać także i polskim inwestorom.

Autor jest założycielem i Prezesem Zarządu Quercus TFI S.A. Jest także profesorem nadzwyczajnym w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
 



08:37, sebastian_buczek , Komentarze
Link Dodaj komentarz »